Popuszczanie moczu przy kichnięciu, śmiechu czy podskoku dotyczy nawet co trzeciej kobiety po porodzie i bardzo wielu kobiet w okresie menopauzy. Większość z nich nie mówi o tym nikomu — kupuje wkładki i uczy się z tym żyć. A to jeden z tych problemów, które współczesna medycyna potrafi realnie cofnąć, często bez operacji. Odpowiadam na pytania, które kobiety najczęściej wpisują w Google.
Do jakiego lekarza iść z nietrzymaniem moczu?
Pierwszy krok to ginekolog lub urolog (najlepiej uroginekolog) — lekarz ustali, z jakim typem nietrzymania masz do czynienia, i wykluczy infekcję. Drugi krok, przy najczęstszym typie wysiłkowym, wskazują międzynarodowe wytyczne: fizjoterapia uroginekologiczna jako leczenie pierwszego wyboru, zanim w ogóle pomyśli się o zabiegu. W praktyce wiele kobiet trafia najpierw do fizjoterapeutki — i to też dobra droga: jeśli podczas badania zobaczę coś, co wymaga lekarza, od razu Cię pokieruję.
Jaki test wykrywa nietrzymanie moczu?
Podstawą jest rozmowa i dzienniczek mikcji — przez 3 doby zapisujesz, ile pijesz, jak często korzystasz z toalety i kiedy zdarza się gubienie moczu. Lekarz może dołożyć test podpaskowy (ważenie wkładki przed i po wysiłku), badanie ginekologiczne i USG. Badanie urodynamiczne — to „najpoważniejsze” — wykonuje się głównie przed planowaną operacją, nie na starcie. W gabinecie fizjoterapeutki oceniam dodatkowo napięcie i siłę mięśni dna miednicy, pracę przepony i blizny po porodach czy operacjach — bo to one często trzymają cały problem.
Przy jakich chorobach pojawia się nietrzymanie moczu?
Nietrzymanie ma trzy główne typy: wysiłkowe (kichnięcie, skok, dźwignięcie), naglące (nagłe parcie „nie zdążę”) i mieszane. Sprzyjają mu: ciąża i poród, menopauza (spadek estrogenów), otyłość, przewlekły kaszel (astma, palenie), zaparcia, cukrzyca, choroby neurologiczne (stwardnienie rozsiane, Parkinson), a u mężczyzn — operacje prostaty. Bywa też objawem przejściowym przy infekcji dróg moczowych — dlatego wykluczenie infekcji to zawsze pierwszy krok.
Jak cofnąć nietrzymanie moczu?
Przy typie wysiłkowym najlepiej udokumentowaną metodą jest trening mięśni dna miednicy prowadzony przez fizjoterapeutę — regularna praca przez około 3 miesiące zmniejsza lub całkiem znosi objawy u większości kobiet. Słowo „prowadzony” jest tu ważne: ponad połowa kobiet napina te mięśnie nieprawidłowo, a ćwiczenie „na czuja” potrafi pogorszyć sprawę. Jedno ostrzeżenie: nie ćwicz zatrzymywania strumienia moczu w toalecie — to popularny mit, który rozregulowuje pęcherz. Przy typie naglącym pracujemy dodatkowo nad nawykami (kofeina, rozkład płynów, trening pęcherza), a lekarz może dołożyć leki. Pomaga też redukcja masy ciała i leczenie zaparć.
Jaka jest najnowsza metoda leczenia nietrzymania moczu?
Nowoczesne gabinety korzystają z biofeedbacku EMG (widzisz pracę swoich mięśni na ekranie i uczysz się sterować nimi świadomie) oraz elektrostymulacji — obie metody mam w swoim gabinecie w Oławie. Biofeedback szczególnie pomaga kobietom, które nie czują, czy napinają właściwe mięśnie — a to ponad połowa zaczynających terapię. Na rynku pojawiają się też lasery i fale radiowe. Uczciwie jednak: „najnowsze” nie znaczy „pierwsze do zrobienia” — podstawą pozostaje trening dna miednicy, a sprzęt go wspiera, nie zastępuje. Operację (np. taśmę TVT) rozważa się dopiero, gdy leczenie zachowawcze nie wystarczy.
Jak to wygląda w moim gabinecie w Oławie?
Pierwsza wizyta to godzina: rozmowa, ocena dna miednicy, przepony i blizn, plan pracy. Pracujemy manualnie i treningowo, a tam, gdzie to przyspiesza efekty, włączam biofeedback EMG i elektrostymulację. Potem spotykamy się co 1–2 tygodnie, a większość pracy wykonujesz w domu — dostajesz konkretne ćwiczenia, nie ogólniki. Nie potrzebujesz skierowania. Jeśli mieszkasz w Oławie lub okolicy i ten temat dotyczy Ciebie — zadzwoń, porozmawiamy: 796 280 902. Więcej o tej pracy przeczytasz na stronie terapii uroginekologicznej.
Autorka: Iwona Szewczyk — fizjoterapeutka w Oławie, 17 lat doświadczenia, specjalizacja: fizjoterapia uroginekologiczna kobiet. Gabinet IVA-REH, ul. Żeromskiego 1, Oława.